Młode Iranki w czadorach

Nieznane oblicze Iranu

Po co Ty jedziesz do Iranu? Pytają we Francji, w Polsce, w Turcji a nawet w samym Iranie. Z czym nam się kojarzy ten kraj? Pewnie jedynie z terroryzmem, wojną i chodzącymi w czerni kobietami zakrytymi od stop do głów. Tyle, że Iran to nie Irak, nie ma tu wojny ani terroryzmu. To kraj policyjny, w którym jest wiele zakazów, który usiłuje za wszelką cenę kierować wszystko religią islam, tyle, że większość Irańczyków nie jest zagorzałymi muzułmanami. Wychodząc na ulicę, nie spotkamy nikogo tańczącego ani śpiewającego, nie wspominając już o piciu alkoholu, to wszystko jest surowo zakazane i grozi aresztem. Widzimy za to kobiety w czarnych sukniach z zakrytym głowami lub młodsze kobiety, z jedynie zarzuconymi chustkami na połowie głowy, co bardziej przypomina modę niż obowiązek religijny. Kobiety zakładają sukienkę na dżinsy, żeby zakryć pośladki, ale już zanika chodzenie w kompletnej czerni.

Spacerując sobie po ulicy można by pomyśleć, że Ci ludzie są bardzo smutni, nieszczęśliwi, ale okazuje się, że w Iranie jest podwójne życie, podziemne, zakazane. Zakazane dla Irańczyków, a kompletnie normalne dla wszystkich krajów europejskich.

Po przekroczeniu progu irańskiego domu, wiele się zmienia, kobiety ściągają chustki, sukienki i chodzą w spodniach, słuchają muzyki, tańczą i śpiewają. Na irańskiej domówce pije się domowej roboty arak (irański alkohol z winogron, który smakuje jak peruwiańskie Pisco), ludzie są normalni, śmieją się, bawią, tańczą i śpiewają. Co by się stało jakby, któryś z sąsiadów zadzwonił po policję i na was doniósł? Pytam, kiedy to miałam okazję uczestniczyć w jednej z domówek, to rząd by musiał aresztować 97% ludności, odpowiadają. Rząd wie, co się dzieje w domach, ale tego nie może nam zabronić, mówią. Zawsze są dwa oblicza Irańczyka.

W Iranie wiele jest zakazów: Facebook zablokowany, wiele innych stron zablokowanych, telewizja z cenzurą, duża część muzyki zakazana, ale to wszystko nie przeszkadza im żyć jak ludziom z innych krajów. Irańczycy znajdują sposoby jak się dostać do wszelkich zakazanych mediów, piosenek czy portali społecznościowych. Można by powiedzieć o nich, „Polak, potrafi”, zawsze coś wykombinuje.

Co jest cudowne w tym kraju, to to, że nie ma tu turystów. Ten kraj można zobaczyć takim, jakim jest naprawdę. W Teheranie, w stolicy, gdzie codziennie przewija się 12 milionów ludzi, byliśmy chyba jedynymi turystkami. Ludzie na nas się patrzą, witają, życzą miłego pobytu w ich kraju, mają nadzieję, że nam się podoba, zapraszają ponownie i chcą sobie z nami robić zdjęcia, bo nie co dzień widzą tu turystę.

Nikt tu prawie nie lubi rządu i wszyscy na niego narzekają, skarżą się, że jest tak a nie inaczej i wielu marzy o emigracji do Kanady lub Niemiec. Jest im przykro, że ludzie z zachodu mają tak złą opinię o nich samych. Zawsze podkreślają, ze rząd a ludzie to dwie różne rzeczy. Chcieliby się dać nam poznać od najlepszej strony co jest utrudnione przez politykę kraju. W każdym razie co do bezpieczeństwa, turyście nic tu nie grozi, co jest plusem policyjnego państwa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *