Chińczycy grający w grę - Pekin - Chiny

Podsumowanie Chin

Dla mnie Chiny to:

– karaoke, karaoke i jeszcze raz karaoke
– karty / poker
– aerobik w miejskich parkach
– taniec emerytów i emerytek na terenie zieleni miejskiej
– spódniczki mini
– awangardowy sposób ubierania
– ubrania i akcesoria z dziecinnymi motywami
– brak ochrony środowiska
– przemysł
– rzadko błękitne niebo
– opłata (bardzo wysoka) za zwiedzanie natury
– UPRZEJMOŚĆ LUDZKA
– ryż i noodle (chiński makaron)
– nieznajomość angielskiego
– gadatliwość i głośne rozmowy
– spluwanie
– drogi transport / tanie jedzenie
– super samochody
– olbrzymie, futurystyczne miasta
– brak wsi, dla Chińczyków wsie, to dla nas miasta
– inny sposób liczenia (dla nas dwa to dla Chińczyka osiem)
– brak swobodnego dostępu do Internetu
– smartphony na każdym kroku
– droga elektronika
– możliwość rozbicia namiotu w każdym miejscu, nawet na miejskim chodniku
– zupełnie inne pojęcie dystansu: blisko/ daleko
– w języku chińskim wszystko wymawia się inaczej niż w innych językach
– prysznic nad „turecką” chińską muszlą
– brak prywatności w ubikacji
– darmowe ubikacje
– nigdy nie ma problemu ze znalezieniem toalety
– Mc Donald na 3000 m n.p.m.!

P.s. lista niekompletna. W razie dodatkowych pomysłów proszę o kontakt :)

P.s.s. jak to zawsze bywa, wszystkie reguły i uogólnienia mają swoje wyjątki !

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *