Flaga irańska

Podsumowanie Iranu

Teraz już mogę pisać, bo właśnie jestem na statku z Iranu do Dubaju. Jeszcze w chustce, bo dalej na terytorium Iranu. Do chustki idzie się przyzwyczaić, nie jest taka zła, no, ale będzie przyjemnie ją zdjąć:)

Jest mi naprawdę smutno, że opuszczam Iran, nie wiem, co mnie czeka w Dubaju, ale w Iranie i Turcji byli tak gościnni i pomocni ludzie, że nie wiem czy jeszcze gdzieś spotkam takich ludzi.

Na przystani rozstajemy się z Kasią, postanowiła wykorzystać swoją 20 – dniową wizę do końca. Płynę, zatem sama, ale nie czuję się sama. Ludzie do mnie podchodzą, rozmawiają, częstują ciasteczkami, kupują herbatkę, dzielą się Internetem, a chłopczyk z siedzenia obok bawi się ze mną w chowanie za siedzenie. Jestem jedyną turystką i białą na statku, ale nie czuję się obco, wręcz przeciwnie. Wszyscy się do mnie uśmiechają życzliwie.

Opuszczam Iran
Opuszczam Iran

Będzie mi brakować tego, że ludzie się bardziej nami przejmowali niż my same sobą. O nic nie musiałyśmy się martwić, jeżeli nie miałyśmy gdzie spać, to zabrali do domu, jak nie miałyśmy, co jeść to nakarmili, jak nie miałyśmy jak zadzwonić, to pożyczyli telefon. I to zawsze z wielką radością i życzliwością.
Nie mam pojęcia skąd się biorą takie czarne opinie o Iranie, ja mam nadzieję, że Ci ludzie zawsze tacy zostaną.

Irański chłopczyk
Irański chłopczyk, z którym się bawiłam

Aaaa i jeszcze jedzenie, przepyszne kebaby i jogurty!!! Tak, będzie mi tego bardzo brakować i jeszcze pięknego języka perskiego, który poza podobnym pismem nie ma nic wspólnego z językiem arabskim.

Podsumowanie? Jeżeli macie możliwość odwiedzenia Iranu, to się nie wahajcie! Przynajmniej nie trzeba stać w kolejce po wizę, nie tak jak w ambasadzie indyjskiej:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *