Prom w Turcji

Turecka gościnność, autostopem ze Stambułu przez Iznik, Bursę, Gorukle do Izmiru, kupno biletów w zamian za pomarańcze, statkiem na stopa i imprezka przy cayu – herbatce

Już wspominałam, o tureckiej gościnności w Stambule, ale muszę jeszcze raz wspomnieć, bo Turcy naprawdę są bardzo gościnni i pomocni.

Kiedy zawsze jeździłam autostopem polegało to tylko i wyłącznie na podwożeniu w dane miejsce. W Turcji, kierowcy nas chcą nakarmić, napoić i dać pieniądze na autobus. Z tego ostatniego nigdy nie korzystamy.

Turecka herbata
Turecka herbata

Jeden z kierowców kupił nam z jakieś 3 kg mandarynek, za które potem „kupiliśmy” bilet na mini busik :) tak naprawdę to kierowca busika i jego pasażerowie nalegali, abyśmy jechały bez biletu a my w podzięce częstowałyśmy wszystkich mandarynkami, :) które były też naszym obiadem i podwieczorkiem :)

Czy myślałam kiedykolwiek, ze złapanie statku na stopa jest możliwe? Jeżeli wyobrażamy sobie stanie na molo i machanie ręką i oczekiwanie, że któryś statek się zatrzyma, to na pewno nie, ale jakby poprosić kogoś przed wjazdem samochodem na prom?? Tak, to zadziałało, płaci się za samochód, a nie za ilość osób więc udało się:) zaoszczędziłyśmy 3 TL !

Przyjechałyśmy do naszego couchsurfera wieczorem, a tam, co? Zakrapiana impreza! Tak, ale nie wódką ani piwem, ale przepyszną czarną, turecką herbatą! Bardzo przyjemne, ale jednocześnie zaskakujące uczucie widząc siedmiu mężczyzn imprezujących przy herbatce :) co, jak co, można się dobrze bawić bez alkoholu 😀

Herbatkowa imprezka
Herbatkowa imprezka

Muszę też wspomnieć, że nasz couchsurfer nie tylko ugościł nas przepysznymi ciasteczkami i wyśmienitym śniadaniem, ale też znalazł nam nocleg w Izmirze i dał turecką kartę sim, żebyśmy mogły się bez problemu kontaktować w Turcji.
W metrze w Bursie spotykamy dwóch tureckich studentów, którzy pomagają nam w dogadaniu się z panią przy kasie, prowadzimy miłą rozmowę przez całą drogę, po czym dołącza się do nas Turczynka, która studiowała w Polsce. Kontynuujemy z nią drogę, prowadzi nas na odpowiedni autobus kupuje nam bilety, tak po prostu i zaprowadza nas na miejsce spotkania z naszym Aykutem :)
Nie można tego nazwać zwykłą uprzejmością, to jest coś więcej, oni robią dla nas więcej niż można by było sobie to wyobrazić!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *